Filip Matczak SHOW w Gdyni!

Trzynasta kolejka Energa Basket Ligi i do tego 13 w piątek, okazała się dla nas niezwykle szczęśliwa. Na wyjeździe pokonujemy drużynę Asseco Arki Gdynia.

Mecz otworzył trafieniem za trzy punkty Baylee Steele. Szybko odpowiedzieli jednak gospodarze Adam Hrycaniuk i Przemysław Żołnierewicz dając przewagę gdynianom. Biało-bordowych w grze trzymały jeszcze trójki Tarranta i ponownie Steela, jednak zarówno w obronie jak i w ataku gra nam się nie kleiła. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza rozstrzelali się za to zza łuku. Po pierwszych 5 minutach i trafieniach Żołnierewicza oraz Szubargi gospodarze uciekli na 9 punktów przewagi i o czas poprosił nasz trener Maciej Raczyński. Do końca pierwszej kwarty żółto-niebiescy zdobyli już tylko 3 punkty,a nasza drużyna po trafieniach Tarranta i dwukrotnie Filipa Matczaka odrobiła część strat. Po pierwszych 10 minutach było 21:17 dla Asseco.

Druga odsłona to kanonada gdynian. Za trzy trafiali Żołnierewicz, Szubarga, Wołoszyn, Malczyk. My natomiast ponownie nie graliśmy dobrze zarówno  w obronie jak i w ataku. Żółto-niebiescy pierwsze 4 minuty kwarty wygrali 13:2 uciekając PGE Spójni na 15 punktów (34:19). Naszą ofensywną niemoc przełamał nie kto inna jak Filip Matczak trafiając najpierw zza łuku, potem za 2 a następnie świetnie p[podając do Steela który efektownym wsadem zdobył kolejne punkty dla biało-bordowych. Gdynianie odpowiadali utrzymując cały czas bezpieczną 10 punktową przewagę. W końcówce pierwszej połowy po trójce Tarranta do punktowania włączył się także mocno ograniczony przez obronę gospodarzy Raymond Cowels. Na przezwę schodziliśmy z 7 punktową stratą do przeciwnika (44:37).

Przez pierwsze minuty po przerwie nasza gra nadal nie uległa znacznej poprawie. Po trójkach Żołnierewicza i Szubargi żółto-niebiescy odskoczyli na 12 punktów. W połowie tej części spotkania  sygnał do odrabiania strat dał ponownie Filip Matczak zdobywając 9 punktów z rzędu. Poprawiliśmy grę w obronie, efektownym wsadem ponownie akcję zakończył Steele, a po trafieniu za trzy punkty Cowelsa biało-bordowi wyszli na prowadzenie. Gdynianie odpowiedzieli jeszcze trafieniem Szubargi i po 30 minutach był remis po 70. Trzecia kwarta była w naszym wykonaniu mocno ofensywna. Zdobyliśmy aż 33 punkty tracąc 26 i tym samym odrobiliśmy wszystkie straty.

Defensywa była zatem jedynym elementem do poprawy przed decydującymi 10 minutami. Czwartą kwartę otworzyli Matczak i Cowels. Pierwszy wymuszając faul i trafiając osobiste. Drugi celnie trafiając zza łuku. Obie drużyny grały mocno defensywnie i jednocześnie nie trafiały swoich rzutów w ataku. W połowie tej kwarty był nadal remis (76:76) . W ostatnich 4 minutach spotkania to biało-bordowi okazali się skuteczniejsi wygrywając je 16:6 . Punkty zdobywali Matczak i Steele. Ważne trafienie zanotował także Mateusz Kostrzewski. Gdynianie zaczęli grać nerwowo czego efektem były dwa faule techniczne kolejno Szubargi i Hrycaniuka,  co na punkty z linii rzutów osobistych zamienił nie kto inny, jak Filip Matczak.

W samej drugiej połowie nasza drużyna zdobyła 55 punktów z czego aż 24  po trafieniach Filipa. Udało się także poprawić defensywę i w ostatniej ćwiartce zatrzymaliśmy żółto-niebieskich na 12 punktowej zdobyczy, ostatecznie wygrywając w Gdyni 82:92. Najlepsze spotkanie w karierze rozegrał Filip Matczak zdobywając 33 punkty do których dołożył 5 zbiórek i tyle samo przechwytów. Wymusił także aż 7 fauli. Drugim punktującym drużyny był Ricky Tarrant zdobywca 16 punktów. 15 oczek i 5 zbiorek zanotował natomiast Bayle Steele.

Asseco Arka Gdynia – PGE Spójnia Stargard 82:92 (21:17, 23:20, 26:33, 12:22)

Asseco Arka Gdynia: Szubarga 24, Żołnierewicz 20, Hrycaniuk 10, Wołoszyn 9, Wadowski 8, Dylewicz 6, Malczyk 3, Witliński 2, Czerlonko 0, Kaszowski 0, Kowalczyk 0, Marcinkowski 0

PGE Spójnia Stargard: Matczak 33, Tarrant 16, Steele 15, Cowels 12, Kostrzewski 8, Gudul 4, Śnieg 4, Młynarski 0, Potap 0, Siewruk 0, Walczak 0