Na przełamanie wygrywamy z drużyną MKS Dąbrowa Górnicza

Pierwsze minuty spotkania były bardzo wyrównane. Mecz punktowo otworzył najskuteczniejszy w drużynie z Dąbrowy Sacha Killeya-Jones. Szybko celnym trafieniem za trzy punkty odpowiedział z kolei nasz najskuteczniejszy zawodnik Raymond Cowels III. Do stanu 12:12 w połowie kwarty cały czas drużyny walczyły kosz za kosz. Po stronie dąbrowian punktowali Moore, Sacha Killeya-Jones i Nowakowski. Dla biało-bordowych 7 punktów z rzędu zdobył Ricky Tarrant. W tym momencie atak MKSu stanął, a PGE Spójnia zaliczyła serię 9:0 i po akcji Mateusza Kostrzewskiego pierwszą część meczu kończymy wynikiem 21:12.

Początek drugiej kwarty nadal należał do podopiecznych Jacka Winnickiego, którzy zaliczyli serię 10:1 wyszli na 18 punktowe prowadzenie (31:13). W tym momencie do odrabiania strat rzucili się dąbrowianie. Za sprawą Moore’a , Killeya-Jones’a, i Karaci’a goście zmniejszyli stratę do 8 punktów. Trzy skuteczne akcje kolejno Kostrzewskiego, Cowelsa i Steel’a na zakończenie tej kwarty pozwoliły biało-bordowym odbudować bezpieczną przewagę. Na przerwę schudliśmy przy wyniku 43:28 wygrywając drugą kwartę 22:16.

W trzeciej odsłonie ofensywa obu zespołów nieco zahamowała. Po stronie stargardzian punktowali Cowels, Śnieg, Gudul i Tarrant. W zespole Alessandro Magro odpowiadali Moore i Killeya-Jones. Trzecią kwartę nieznacznie wygraliśmy (14:13) utrzymując bezpieczną 16-punktową przewagę. Przed ostatnimi dziesięcioma minutami meczu na tablicy było 57:41 dla PGE Spójni Stargard.

Początek kwarty to zryw drużyny MKSu Dąbrowa Górnicza, którzy za sprawą Wilsona zaliczyli serię 8:0 i ponownie zmniejszyli stratę do zaledwie 8 punktów. Zawodnicy PGE Spójni na nic więcej już jednak gościom nie pozwolili. Odbudowę bezpiecznej przewagi rozpoczął Ricky Tarrant celną trójką. Dwie kolejne akcje za 2 punkty zaliczył Omari Gudul, a zaraz potem zza łuku po raz kolejny trafił Raymond Cowels III. Goście odpowiedzieli tylko akcją Killeya-Jones’a i ponownie do głosu doszli biało-bordowi. Trzy trójki kolejno trafili Młynarski, Cowels i Matczak wyprowadzając PGE Spójnie na najwyższe w meczu 25-punktowe prowadzenie 76:51. Krótki zryw zaliczył jeszcze Wilson trafiając dwukrotnie zza łuku na co błyskawicznie odpowiedział Kacper Młynarski. Goście próbowali jeszcze zmniejszyć starty ale nasza drużyna kontrolowała już przebieg spotkania do samego końca. Przy bezpiecznej przewadze na boisku pojawił się 18-letni Filip Siewruk. PGE Spójnia pewnie wygrała 82:67

PGE Spójnia Stargard – MKS Dąbrowa Górnicza 82:67 (21:12, 22:16, 14:13, 25:26)

PGE Spójnia: Cowels III 18 (4×3, 11 zb.), Tarrant 18 (1), Matczak 9 (1×3, 5 as.), Młynarski 9 (2), Gudul 8, Steele 7, Śnieg 6, Kostrzewski 4, Blackshear 3 (1), Siewruk 0.

MKS Dąbrowa Górnicca: Killeya-Jones 19 (13 zb.), Wilson 19 (4), Moore 14 (8 as., 3 prz.), Karacić 6, Nowakowski 6 (1), Mazurczak 2, Motylewski 1, Kroczak 0.