Pierwszy wyjazd ze zwycięstwem. Pokonujemy Legię Warszawa!

Biało-bordowi bardzo dobrze weszli w mecz. Po skutecznych akcjach Graya, Szymkiewicza, Zohore i Młynarskiego wyszliśmy na kilkupunktowe prowadzenie 10:4. Goście odpowiedzieli jednak dwoma trafienia zza łuku kolejno Cowelsa i Koszarka doprowadzając do remisu. Kolejne minuty to wyrównana walka kosz za kosz. Pod koniec tej części celną trójką Erick Neal wyprowadził nasz zespół na prowadzenie 22:19. Początek drugiej odsłony należał do Zohore i Młynarskiego. Dzięki ich trafieniom cały czas utrzymywaliśmy małą przewagę nad legionistami. Udało im się jednak ponownie doprowadzić do remisu dzięki akcjom Cowelsa i Sharkeya. Inicjatywa nadal był po stronie biało-bordowych i kolejne akcje dały nam 8 punktową przewagę. Celna trójka Neal na 13 sekund do końca dawała nam nawet 12 punktów zapasu. Przewagę jednak zmniejszył Sharkey ustalając wynik tej części spotkania na 37:47.

Początek trzeciej kwarty ponownie należał do PGE Spójni. Po trafieniach Zohore i Neala powiększyliśmy przewagę do 13 punktów, a pom kolejnych akcjach i celnym rzucie za trzy punkty Młynarskiego nawet do 14 punktów. Do odrabiania strat rzucili się warszawiacy. Cowels, Koszarek oraz Kemp odrobili znaczną część strat. Biało-bordowym została już tylko 5 punktów przewagi  – 64:59 dla PGE Spójnia. Początek 4 kwarty nie zwiastował horroru jaki miał być w końcówce. Nasza drużyna cały czas kontrolowała przebieg spotkania zwiększając ponownie przewagę na 10 punktów ( po celnej trójce Szymkiewicza). Gospodarze cały czas nie dawali za wygrana i gonili. Uaktywnili się Škifić, Koszarek i Abdur-Rahkman. Po trafieniach zza łuku pierwszej dwójki nasza przewaga stopniała do zaledwie 2 punktów. Zaczęła się nerwowa końcówka. Biało-bordowi często faulowani stawali na linii rzutów osobistych zamieniając faule na punkty. Niestety gospodarze nie byli w tym względzie dłużni. Na 17 sekund do końca po osobistych Sharkey doprowadził do remisu po 84. Ostatnia akcja należała do PGE Spójni. Erick Neal z półdystansu rzutem z odchylenia trafia na co już Legia nie miała czasu odpowiedzieć. Wygrywamy 86:84 odnosząc drugie zwycięstwo w lidze!! Bohaterem meczu został Erick Neal, który zdobył w tym meczu 26 punktów, 5 asyst i 4 zbiórki.

Legia Warszawa – PGE Spójnia Stargard 84:86 (19:22, 18:25, 22:17, 25:22)

Legia: Joshua Sharkey 16, Muhammad-Ali Abdur-Rahkman 14, Raymond Cowels III 12, Jure Skifić 12, Łukasz Koszarek 9, Adam Kemp 8, Grzegorz Kamiński 5, Grzegorz Kulka 4, Dariusz Wyka 4.

PGE Spójnia: Erick Neal 26, Jake O’Brien 12, Jonas Zohore 11, Justin Gray 10, Kacper Młynarski 10, Tomasz Śnieg 7, Daniel Szymkiewicz 5, Jacobi Boykins 3, Piotr Niedźwiedzki 2.