Po emocjonującej końcówce pokonujemy Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp.!!!!

Nasze pierwsze starcie obu drużyn w tym sezonie ( w grudniu 2020r.) przez wielu zostało uznane za najlepszy mecz rundy, a nawet pretendenta do najlepszego meczu sezonu. Wtedy na wyjeździe w bardzo ofensywnym meczu pokonaliśmy ostrowian 105:98. Od tego czasu w obu zespołach zaszły spore zmiany, zarówno w składach jak i na ławkach trenerskich. Piątkowy mecz rundy rewanżowej, pomimo zmian, a może właśnie dzięki nim, był jeszcze bardziej ciekawy i ekscytujący przebijając koszykarsko pierwsze starcie obu drużyn.

Biało-bordowi zaczęli nieco ospale. Podopieczni Igora Milicicia po trafieniach Kella, Smitha i Garbacza uzyskali kilku punktową przewagę. Nasi zawodnicy starali się odpowiadać i nie dopuścić do zbyt dużej przewagi rywali. Punktowali Jay Threatt, Nick Faust i Omari Gudul, a wynik pierwszej części spotkania trafieniem zza łuku ustalił na 14:18 Kacper Młynarski. Druga kwarta wyglądała podobnie. Gdy tylko nasi zawodnicy niwelowali stratę, ostrowianie odpowiadali trafieniami i uciekali na bezpieczną przewagę. Serię 11 punktów z rzędu zaliczył Florence w tym  trafiając 3 krotnie za 3 punkty. Dla PGE Spójni punkty zdobywali Nick Faust i Baylee Steele. Przed przerwą dwukrotnie zza łuku trafił Raymond Cowels III a wynik wsadem na 34:39 dla gości ustalił Baylee Steele.  Trzecią część trafieniem zza łuku dla biało-bordowych otworzył ponownie Baylee Steele, jednak ostrowianie odpowiadali i przez pierwsze kilka minut trwała wymiana kosz za kosz. Po trafieniu Raymonda Cowelsa III za 3 i dwóch akcjach z rzędu za 2 Mateusza Kostrzewskiego udało się biało-bordowym doprowadzić do remisu. Na pierwsze prowadzenie w meczu wyprowadził PGE Spójnię Jay Threatt trafiając zza łuku. Rywale odpowiadali akcjami Kella i Garbacza. Trzecią odsłonę wygraliśmy 29:20 i w całym spotkaniu prowadziliśmy 63:59. Do tego momentu mecz był niezwykle wyrównany, co zapowiadało zaciętą i wyrównaną czwartą kwartę. Nikt jednak nie przewidywał, że końcówka będzie tak dramatyczna i emocjonująca.  Po kilku wymianach kosz za kosz ponownie za sprawą Kella i Garbacza ostrowianie doprowadzili do remisu. Żadna z drużyn nie odpuszczała i nie popełniała błędów mogących dać przewagę rywalom. Na nieco ponad 2 minuty do końca na tablicy nadal widniał remis – po 75. Świetny fragment meczu zagrał Jay Threatt trafiając najpierw za 3 punkty, a chwilę później za 2 po wejściu pod kosz, dając tym samym PGE Spójni 5 punktów przewagi. Podopieczni Igora Milicicia akcją Florence’a oraz wejściem pod kosz z faulem Garbacza doprowadzili do remisu i na 19 sekund do końca na tablicy widniał wynik po 80. Na prowadzenie naszą drużynę wyprowadził Mateusz Kostrzewski, zostawiając rywalom tylko 9 sekund na rozegranie akcji. Po podwojeniu w obronie Florence’a piłka trafiła do Anderssona, który pomimo tego, że do tej pory w całym meczu nie zdobył ani jednego punktu, trafił za 3 punkty, dając gościom punkt przewagi. O czas błyskawicznie poprosił trener naszej drużyny  Marek Łukomski. Na zegarze pozostało nieco ponad 3 sekundy, a wynik meczu był na korzyść rywali 82:83. Po wznowieniu piłka trafiła do Nicka Fausta, który minął pierwszą linię obrony i zmierzał w stronę kosza, gdzie drogę zamknęli mu obrońcy Stali. Nick w akrobatycznym stylu rzucił w stronę kosza, a piłka po odbiciu się od obręczy i  tablicy równo z syreną wpadła do kosza, dając wygraną biało-bordowym 84:83!!!! Na parkiecie wybuchła niesamowita radość, a świetny mecz obu drużyn można ponownie uznać za pretendenta do najlepszego meczu sezonu 2020/2021. Można jedynie żałować, że takie widowisko odbyło się bez kibiców.

PGE Spójnia Stargard: Jay Threatt 16 (15 asyst), Mateusz Kostrzewski 16, Raymond Cowels 14, Baylee Steele 14, Nick Faust 11, Omari Gudul 6, Filip Matczak 4, Kacper Młynarski 3, Francis Han 0.

Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp.: Trey Kell 28, James Florence 16, Josip Sobin 15, Jakub Garbacz 10, Chris Smith 7, Denzel Andersson 3, Maciej Kucharek 2, Jarosław Mokros 2, Mark Ogden 0.