PGE Spójnia Stargard przegrała z Decką Pelplin 76:83 w czwartym meczu ćwierćfinału play off Bank Pekao I Ligi Mężczyzn. W rywalizacji do trzech zwycięstw jest remis 1:1.
Niedzielne spotkanie w Pelplinie dobrze rozpoczęli goście. Po dwóch skutecznych akcjach Ilji Gromovsa i jednym celnym osobistym Jalena Raya wygrywali 5:0. Wtedy pierwsze punkty rzucili gospodarze, ale odpowiedział na to Jakub Karolak, który trafił za 3 i 2 punkty. PGE Spójnia prowadziła 10:2. Już do końca pierwszej kwarty nasz zespół utrzymywał prowadzenie. Wprawdzie w 9 minucie rywale zbliżyli się na dwa punkty, ale po 10 minutach PGE Spójnia miała pięć punktów więcej.
Podopieczni trenera Marka Popiołka na początku drugiej kwarty ponownie zyskali nieco większą przewagę. Po celnej trójce Pawła Kikowskiego w 12 minucie było 18:26. Kolejny punkt przewagi dołożył Jakub Karolak, a kiedy w połowie tej części bliżej kosza celnie rzucił Ilja Gromovs przewaga gości urosła do 11 punktów. W pierwszej połowie miejscowi tylko dwukrotnie trafili za 3 punkty. Potrafili jeszcze w drugiej kwarcie zmniejszyć dystans do sześciu punktów, ale nasz zespół na więcej nie pozwolił. Po trójce Jalena Raya PGE Spójnia wygrywała 40:30. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem stargardzian ośmioma punktami.
Po długiej przerwie nasz zespół kontynuował dobrą grę i utrzymywał bezpieczną przewagę. Kolejna trójka, tym razem autorstwa Wojciecha Czerlonko, zapewniła naszej drużynie trzynastopunktową przewagę. Później jeszcze rosła. Po dwóch osobistych Igora Wadowskiego i celnym dwupunktowym rzucie Jakuba Karolaka, PGE Spójnia osiągnęła, jak się później okazało, najwyższe prowadzenie. Wygrywała w 28 minucie 58:42. Rywale zmniejszyli jeszcze w tej części dystans o cztery punkty, przede wszystkim dzięki temu, że dwukrotnie trafili za 3 punkty.
Stargardzki zespół przystąpił do czwartej kwarty mając 12 punktów więcej niż gospodarze. Wydawać by się mogło, patrząc na przebieg spotkania, że nic już złego ich w tym spotkaniu nie spotka. Ale w ostatnich dziesięciu minutach sytuacja na boisku zupełnie się odwróciła. To Decka trafiała rzut za rzutem, a PGE Spójnia zgubiła skuteczność. W tej części stargardzianie rzucili tylko 11 punktów, a przeciwnik 30. W 28 minucie Decka zbliżyła się do zespołu ze Stargardu na punkt, na półtorej minuty przed końcem czwartej kwarty doprowadziła do remisu, a minutę przed końcem wyszła na pierwsze prowadzenie. W naszej drużynie każdy rzut w ostatnich trzech i pół minutach był niecelny. Rywale to wykorzystali i ostatecznie zwyciężyli różnicą siedmiu punktów.
To rozstrzygnięcie oznacza, że do wyłonienia zwycięzcy ćwierćfinału play off potrzebny będzie piąty mecz. W tym momencie jest remis 2:2. Piąte spotkanie rozegrane zostanie 29 kwietnia w Stargardzie. Kto wygra, ten w półfinale zagra z ŁKS Coolpack Łódź, który w pierwszej rundzie play off wyeliminował GKS Tychy.
Decka Pelplin - PGE Spójnia Stargard 83:76 (16:21, 16:19, 21:25, 30:11)
Decka: Kuźkow 30 (5), Coke-Domingue 12 (1), Konopatzki 11, Ratajczak 9 (3), Siewruk 9 (1), Szczepański 6, Durski 4, Gurtatowski 2, Nagel.
PGE Spójnia: Karolak 17 (2), Czerlonko 12 (3), Mokros 11 (2), Ray 11 (1), Wadowski 7, Gromovs 6, Kikowski 6 (1), Rajewicz 4, Kopycki 2.
Statystyki drużynowe:
Decka: rzuty z gry 26/60 (43,3 proc.), rzuty za 2 pkt 16/37 (43,2 proc.), rzuty za 3 pkt 10/23 (43,5 proc.), rzuty osobiste 21/37 (56,8 proc.), zbiórki 41 (16/25), asysty 15, przechwyty 7, straty 18, bloki 1.
PGE Spójnia: rzuty z gry 27/60 (45 proc.), rzuty za 2 pkt 19/39 (48,7 proc.), rzuty za 3 pkt 8/21 (38,1 proc.), rzuty osobiste 14/24 (58,3 proc.), zbiórki 35 (11/24), asysty 13, przechwyty 9, straty 17, bloki 4.