Twarde Pierniki pokonane. Udany rewanż PGE Spójni!

Zarówno dla biało-bordowych jak i drużyny z Torunia piątkowe starcie było niezwykle ważnym pojedynkiem w walce o pierwsza ósemkę. Polski Cukier Toruń z rozegranym jednym meczem więcej był naszym sąsiadem w tabeli. My po przegranej z MKSem Dąbrowa Górnicza chcieliśmy wrócić na ścieżkę zwycięstw. Twarde Pierniki natomiast na pewno chciały przełamać swoją złą passę wyjazdową gdyż na 11 rozegranych dotychczas meczów na wyjeździe nie wygrali żadnego.

Trener Marek Łukomski od razu w pierwszej piątce wystawił naszych nowych zawodników Jay’a Threatt’a i Francisa Hana. Wynik dla biało-bordowych otworzył celnym trafieniem za 2 punkty Baylee Steele. Szybko odpowiedział najlepiej tego dnia spisujący się w drużynie z Torunia Donovan Jackson. Wymiana kosz za kosz trwała niemal do końca pierwszej kwarty spotkania. Ostatnie dwie minuty należały jednak do biało-bordowych. Po trafieniach zza łuku Threat’a i dwukrotnie Fausta PGE Spójnia zaliczyła małą serię 9:0 uciekając nieco rywalom

Druga odsłona to koncertowa gra naszej drużyny. Nadal punktowali Faust z Threatt’em wspomagani przez Mateusza Kostrzewskiego. Goście w tym fragmencie gry zaliczyli kilka strat. Piłka po ich rzutach także nie mogła znaleźć drogi do kosza. Biało-bordowi sukcesywnie powiększali więc przewagę, a celną trójką na zejście do szatni popisał się Nick Faust ustalając wynik po dwóch kwartach na 47:32 dla biało-bordowych.

Trzecią kwartę powonienie celnym trafieniem za dwa otworzył Steele. Po kolejnej udanej akcji Threatt’a wyszliśmy na najwyższe w tym meczu prowadzenie uciekając podopiecznym Jarosława Zawadki na 19 punktów (51:32). Nic nie wskazywało tego, co miało się wydarzyć przez najbliższe 12 minut. Nasz atak zupełnie się zatrzymał, a i obrona przestała funkcjonować jak w pierwszej połowie meczu. Zawodnicy Polskiego Cukru Toruń rzucili się do odrabiania strat. Punktował Jackson, Woods i Bragg. Swoje oczka dokładali Cel i Kulig. 12 minut na przełomie 3 i 4 kwarty przegraliśmy aż 40:9.

Torunianie nie tylko odrobili wszystkie starty, ale na 7 minut do końca spotkania prowadzili z dwunastopunktową przewagą. Przełamanie przyszło po celnym trafieniu za trzy punkty Mateusza Kostrzewskiego. Tym razem to nasza PGE Spójnia rzuciła się do odrabiania strat i odwrócenia losów tego pojedynku. Dwie dobre akcje wykonał Nick Faust, po czym ponownie trafieniem zza lini 6,75 popisał się Kostek. Nasza obrona znowu zaczęła funkcjonować, natomiast w ataku mądrze wymuszaliśmy przewinienia zawodników gości. Po celnych osobistych do remisu na nieco ponad 2 minuty do końca meczu doprowadził Jay Threatt. Niezwykle ważne trafienie za trzy (po asyście Han’a) dołożył także Baylee Steele, wyprowadzając PGE Spójnie na 4 punktową przewagę na 41 sekund do końca meczu. Torunianie odpowiedzieli jeszcze trójką Jacksona jednak aby odrobić starty musieli faulować. Na linii rzutów osobistych do końca meczu nieomylni byli Jay Threatt i Nick Faust. Ten ostatni ustalił wynik na 86:79 dla biało-bordowych, którzy odnieśli 10 zwycięstwo w sezonie, wracając do meczu serią 26:7!!!

Najlepszym strzelcem z 23 punktami był Nick Faust. Świetny mecz niemal „prosto z samolotu” zaliczył Jay Threatt zdobywając double-double – rozdając aż 11 asyst i dokładając do tego 18 oczek. Francis Han także może mówić o udanym występie. Zawodnik, który w Stargardzie pojawił się dzień przed meczem zebrał 5 piłek i rozdał 6 asyst. W kluczowym momencie przechwycił także piłkę zdobywając punkty dla biało-bordowych. Z double-double – 10 zbiórek i 15 punktów – mecz zakończył Baylee Steele. Również 15 oczek dołożył Mateusz Kostrzewski.

PGE Spójnia Stargard – Polski Cukier Toruń 86:79 (22:15, 25:17, 13:28, 26:19)

PGE Spójnia: Nick Faust 23, Jay Threatt 18, Mateusz Kostrzewski 15, Baylee Steele 15, Raymond Cowels III 8, Omari Gudul 5, Francis Han 2, Dominik Grudziński 0, Szymon Szmit 0.

Polski Cukier: Donovan Jackson 20, Damian Kulig 13, Aaron Cel 12, Keyshawn Woods 11, Obie Trotter 10, Carlton Bragg jr 9, Bartosz Diduszko 2, Marko Ramljak 2, Aleksander Perka 0.