W trzecim meczu ćwierćfinałów PlayOff pokonujemy Eneę Zastal BC Zielona Góra

Do trzech razy sztuka! W trzecim meczu ćwierćfinałów PlayOff pokonujemy Eneę Zastal BC Zielona Góra i w całej serii przegrywamy już tylko 1:2.

Po ostatnich dwóch spotkaniach w Zielonej Górze , w których to biało-bordowi wiedli prym przez pierwsze połowy, tym razem zawodnicy Zastalu próbowali nie dopuści do takiego scenariusz i rozpoczęli spotkanie w Stargardzie energicznie od prowadzenia 0:5. Nasza odpowiedź była jednak bardzo szybka i po trzech udanych akcjach Kostrzewskiego, Threatta i Gudula to PGE Spójnia była na prowadzeniu odzyskując kontrolę nad meczem. Dobre akcje Młynarskiego pozwoliły nam otrzymać prowadzenie do końca pierwszej kwarty. W drugiej odsłonie skutecznie grali Faust, Cowels i Threatt nie pozwalając zbliżyć się gościom, w których szeregach rzutami zza łuku zmniejszali stratę Brembly i Freimanis. Na przerwę schodziliśmy z 11 punktową zaliczką prowadząc 43:32.

W trzeciej kwarcie goście – identycznie jak to było w ostatnich dwóch spotkaniach – zaczęli odrabiać straty. Punktowali Richard i Berzins, a po skutecznej akcji tego drugiego Zastal doprowadził do remisu. Biało-bordowi odpowiedzieli trafieniami Fausta i Steela i po 30 minutach nadal byliśmy na prowadzeniu ale już tylko 2 punktowym (61:59). Wydawało się zatem, że scenariusz ostatnich dwóch spotkań się sprawdzi i teraz zielonogórzanie przejmą mecz. Nic takiego się jednak nie stało. Po osobistych Filipa Matczaka wyszliśmy na sześciopunktowe prowadzenia, a podopieczni Żana Tabaka cały czas musieli gonić z coraz większą nerwowością w swojej grze. Na 27 sekund do końca po faulu na Matczaku dwa przewinienia techniczne otrzymał trener Zastalu. Na punkty zamieniliśmy jednak tylko 2 z 5 osobistych. Zastal miał jeszcze szanse na odrobienie strat i doprowadzenie do dogrywki jednak w ostatniej akcji popełnili stratę i zmuszeni byli do faulowania. Rzuty z linii osobistych na punkty tym razem pewnie zamienił Jay Threatt ustalając wynik spotkania na 82:77 dla biało-bordowych oraz całą serię na 2:1 dla Zastalu.

W środę (07.04) kolejne czwarte spotkanie w którym powalczymy o doprowadzenie do remisu i powrót na rozstrzygający mecz do Zielonej Góry.

Spójnia: Raymond Cowels 14, Kacper Młynarski 14, Jay Threatt 11, Filip Matczak 9, Omari Gudul 9, Baylee Steele 8, Mateusz Kostrzewski 7, Nick Faust 7, Francis Han 3, Szymon Szmit 0.

Zastal: Geoffrey Groselle 14, Janis Berzins 12, David Brembly 12, Rolands Freimanis 11 (10 zb), Kris Richard 11, Skyler Bowlin 8, Łukasz Koszarek 5, Cecil Williams 4, Krzysztof Sulima 0.