Udany rewanż w meczu z Treflem Sopot

Drużyna Trefla Sopot przyjechała do Stargardu wzmocniona nowym graczem Nuni Omot’em. Goście mieli jednak bardzo długą przerwę od zmagań boiskowych. Ostatni swój mecz rozegrali ponad 32 dni przed spotkaniem z PGE Spójnią Stargard. Biało-bordowi natomiast przystępowali do rewanżowego spotkania z sopocianami osłabieni brakiem Rickiego Tarranta oraz nadal pauzującego z powodu kontuzji Filipa Matczaka.

Pierwsze minuty meczu były bardzo nerwowe i chaotyczne. Oba zespoły faulowały, nie trafiały i popełniały błędy kończące się stratą. Akcją 2+1 ( hakiem i  z faulem) pierwsze punkty w meczu zdobył Bayleee Steele. Sopocianie odpowiedzieli trójką Łukasza Kolendy, trafieniem osobistym  Pawła Leończyka oraz kolejną celną trójką tym razem w wykonaniu Gruszeckiego. W połowie pierwszej części tej kwarty  biało-bordowi przegrywali 5:7. Było to jednak ostatnie prowadzenie Trefla Sopot w tym meczu. Do punktowania włączyła się cała nasza drużyna. Punkty zdobywali Gudul, Śnieg, Kostrzewski, Faust i Młynarski. Po pierwszej nerwowej kwarcie na tablicy było 16:12 dla PGE Spójni.

Początek drugiej odsłony nasi zawodnicy wygrali 16:8 budując 12 punktową przewagę nad rywalem. Na zakończone sukcesem akcje Śniega, Fausta, Gudula i Młynarskiego cały czas starali się odpowiadać żółto-czarni trafianiami Łukasza Kolendy, Olejniczaka i Gruszeckiego. Biało-bordowi utrzymywali jednak bezpieczną 10 punktową przewagę, którą dowieźli do przerwy.

Po przerwie zawodnicy Trefla Sopot rzucili się do odrabiania strat. Po trafieniach Łukasza Kolendy, Gruszeckiego i Pawła Leończyka goście zaliczyli serię 8:0 zbliżając się do PGE Spójni na 5 punktów różnicy. Nasz chwilowy przestój w ataku przełamał wsadem Baylee Steele. Koncertowe minuty zagrał Kacper Młynarski zdobywając 8 punktów (dwa razy zza łuku i raz za 2) w niespełna 2 minuty. Biało-bordowi serią 12:0 ponownie uciekli podopiecznym Marcina Stefańskiego, tym razem na 17 punktów. W końcówce kwarty po trafieniach Tomasza Śniega goście jeszcze odpowiedzieli akcjami T.J.Hawsa i Olejniczaka i przed ostatnią częścią spotkania na tablicy było 60:48 dla PGE Spójni Stargard.

Czwartą kwartę otworzył celnym trafieniem najlepszy tego dnia zawodnik naszej drużyny Kacper Młynarski. Graliśmy dobrze w obronie, a na rozegraniu świetnie grę prowadził Tomasz Śnieg. Po trafieniu Paliukenasa dla Trefla dwa razy z rzędu zza łuku przymierzył Nick Faust wyprowadzając biało-bordowych na 18-sto punktowe prowadzenie. Po trafieniach dwukrotnie Omariego Gudula oraz celnej trójce Cowelsa na boisku pojawił się 18-letni Filip Siewruk. Chwile później także i on wpisał się na listę strzelców zdobywając 2 punkty i wyprowadzając PGE Spójnie na najwyższe bo 23 punktowe prowadzenie w meczu (79:56). Na boisku pojawił się ponownie Szymon Walczak, a także młodzi wychowankowie naszego klubu Szymon Szmit i Piotr Potap. Na parkiecie zameldowali się zatem wszyscy zawodnicy naszej drużyny. Biało-bordowi wygrali ostatecznie 83:63 odnosząc ósmą wygraną w sezonie.

PGE Spójnia Stargard – Trefl Sopot 83:63 (16:12, 27:21, 17:15, 23:15)

PGE Spójnia: Nick Faust 18, Kacper Młynarski 18, Tomasz Śnieg 13, Omari Gudul 10, Mateusz Kostrzewski 8, Baylee Steele 7, Raymond Cowels III 5, Filip Siewruk 2, Szymon Walczak 2, Piotr Potap 0, Szymon Szmit 0.
Trefl: Karol Gruszecki 12, T.J. Haws 12, Łukasz Kolenda 11, Paweł Leończyk 9, Dominik Olejniczak 6, Nuni Omot 6, Michał Kolenda 3, Darious Moten 2, Martynas Paliukenas 2, Sebastian Rompa 0, Daniel Ziółkowski 0.